
O podobiznach Mao na koszulkach i chodzeniu w perukach, czyli Dzień Kultury Chińskiej
27 listopada br. Instytut Badań Nad Cywilizacjami postanowił przedstawić nam kolejną egzotyczną kulturę. Tym razem wybór padł na Chiny. I całe szczęście, bo choć większości z nas wydaje się, że zna i rozumie ten kraj (w końcu każdy zna filmy z Brucem Lee czy Jackie Chanem), to tak naprawdę niewiele wiemy o mentalności jego mieszkańców. Patrzymy na Państwo Środka przez pryzmat sztuk walki, indoktrynacji komunistycznej, Tybetu i tanich wyrobów „made in China”. Zadania rozprawienia się ze stereotypami na temat Chin i Chińczyków podjął się podróżnik i naukowiec Radosław Pyffel, który spędził wiele lat w tym niezwykłym kraju.
Dowiedzieliśmy się m.in., że Chińczyk z południa kraju będzie miał poważne problemy ze zrozumieniem Chińczyka z północy, oraz że Mao Zedong z obiektu świątobliwego kultu „awansował” na ikonę popkultury. Niezwykle ważnym punktem programu było wyjaśnienie podstawowych zasad konfucjanizmu – systemu filozoficzno-religijnego, od wieków panującego w Chinach. Dla mieszkańców Zachodu bowiem, najważniejsze wartości to wolność jednostki, indywidualność, równość. Dlatego tak ciężko czasem zrozumieć nam Chińczyków, ponieważ najważniejsze wartości wynikające z konfucjanizmu to dobro ogółu, ścisła hierarchia ludności i niekwestionowane posłuszeństwo wobec władzy, traktowanej jak „surowy ojciec”. Nasz gość stwierdził, że „człowiek Zachodu rodzi się z szeregiem praw, natomiast Chińczyk z szeregiem obowiązków” i jest to jedna z zasadniczych różnic między przedstawicielami tych dwóch różnych światów. Okazało się też, że również mieszkańcy Chin patrzą na nas pod kątem pewnych stereotypów – a mianowicie kreują swoje wyobrażenie nas na podstawie...filmów historycznych! W związku z czym jadąc do Europy czy Stanów Zjednoczonych spodziewają się zobaczyć ludzi w ogromnych, białych perukach, powozy konne i pojedynki. Ponadto uważają język angielski za język ojczysty mieszkańców wszystkich kontynentów poza Azją. Dlatego nawet przybyszowi z Polski ledwo dukającemu po angielsku łatwiej jest dostać pracę nauczyciela tego języka niż Azjacie z odpowiednim wykształceniem.
Oprócz ciekawego wykładu, Dzień Kultury Chińskiej obfitował w wiele innych atrakcji. Przedstawiciele rzeszowskiej szkoły Kung Fu Wu Shu „Nan Bei Tygrys” zaprezentowali pokaz Tai Chi, natomiast najbardziej uważni słuchacze pana Pyffela mieli okazję wygrać jedną z jego fascynujących książek. A na koniec wszyscy zgromadzeni w Klubie Akademickim mieli okazję skosztować tradycyjnej chińskiej potrawy.
Instytutowi Badań Nad Cywilizacjami ponownie udało się zarazić studentów (i nie tylko) pasją poznawania innych kultur, o czym świadczy chociażby fakt, że uczestnicy spotkania mieli tyle pytań do pana Pyffela, że przetrzymali go jeszcze długo po zakończeniu wykładu. Miejmy nadzieję, że kolejny „Dzień Kultury...” już niedługo!
Joanna Bolas










